Pierwszym rozmówcą zaproszonym do Scholandzkiej Agencji Prasowej w ramach “Wywiadowego Piątku” był Krystian S. Gmurek r. van Dovski, Książę Darei, który kilka tygodni temu zdecydował się na powrót do Scholandii i dzięki Jego Królewskiej Mości Filipowi Radgarowi Scholandzkiemu został przywrócony do v-życia i posiadanego tytułu. W rządzie Jego Książęcej Wysokości Jerzego Scholandzkiego pełni funkcję Ministra Spraw Zagranicznych.
Scholandzka Agencja Prasowa: Moim pierwszym rozmówcą w reaktywowanej Scholandzkiej Agencji Prasowej jest Krystian Gmurek, powracający do Scholandii po kilkunastomiesięcznej przerwie polityk, działacz społeczny i kulturalny, a także Książę Darei. Jaśnie Oświecony Książę - serdecznie witam w imieniu własnym i Czytelników.
Krystian S. Gmurek r. van Dovski: Również witam i jestem zaszczycony z tej propozycji wywiadu na nowy początek SAP.
SAP: Pierwsze pytanie dotyczy oczywiście Pańskiego powrotu do aktywnego działania w Królestwie. Krystian Gmurek to w Scholandii pewna marka, bez wątpienia jedna z najbardziej szanowanych osób w kraju, zapraszana do tworzenia różnych rządów i organizująca rozmaite projekty. Skąd pomysł powrotu do aktywności? I jak się Pan czuje rzucony od razu na głębokie polityczne wody do Ministerstwa Spraw Zagranicznych?
Krystian Gmurek: Pomysł powrotu, to chyba nie najlepsze określenie
Żadne moje odejście nie było zasadniczo w mojej woli, tylko, jak to zwykłem pisać, tfu…real, mnie do tego zmuszał. Zaś powroty to najzwyczajniejsza tęsknota za moją v-ojczyzną. Przypuszczam, że tylko najstarsi Scholandczycy doświadczyli tego uczucia.
SAP: Potrzeba sporej odwagi, by pomimo realnych trudności wrócić do aktywności w mikronacjach. Wymaga ona czasu i chęci - jak wiemy, po dłuższej nieobecności może być z tym trudno. Poza tym - sytuacja w Scholandii nie należy do najgodniejszych…
Krystian Gmurek: Moje powroty są związane z pewną stabilizację w życiu realnym, która wzmaga tęsknotę, zaś właśnie chęci nabieram im dłuższa była przerwa. Również trudności panujące w Królestwie są dla mnie czynnikiem motywującym, dlatego też zgodziłem się wspomóc ludzi, którzy mnie o pomoc poprosili i pomogli w powrocie. Choć faktycznie więcej sił zamierzam w przyszłości poświęcić nauce, kulturze, sportowi i Gmurowie
SAP: Poświęćmy w takim razie chwilę temu, czym Pan będzie się zajmował teraz. Jak już wspomniałem wcześniej, otrzymał Pan nominację na stanowisko Ministra Spraw Zagranicznych. W expose czytamy raczej ogólniki na ten temat. Jakie są pomysły rządu i Pana na działanie w dziedzinie dyplomacji?
Krystian Gmurek: Z informacji, jakie mi przekazano, są w MSZ przynajmniej2 traktaty, nad którymi powinienem pochylić się w pierwszej kolejności. Osobiście natomiast, również w związku z moim powrotem, planuję odbyć jak najwięcej wizyt dyplomatycznych w krajach przez Scholandię uznawanych, z którymi już mamy podpisane traktaty. Uważam bowiem, iż nawiązanie stosunków dyplomatycznych nie może ograniczać się tylko do podpisywania traktatów. Wiem o problemach w korpusie dyplomatycznym, nie jest to temat nowy, dlatego na ile mi czas pozwoli będę podróżował i przypominał naszym zagranicznym przyjaciołom o naszym Królestwie.
SAP: Stosunki międzypaństwowe to jedno, pozostaje jeszcze organizacja, gdzie Scholandia powinna być widoczna. Mowa oczywiście o Organizacji Polskich Mikronacji. Czy jest Pan zwolennikiem promocji realnej, w ramach Stowarzyszenia Polskich Mikronacji, którego głównym ideologiem jest były Sekretarz Generalny OPM Piotr Kościński, czy jest Pan za prowadzeniem dotychczasowej strategii promocyjnej, ograniczającej się tylko do działań internetowych, proponowanej przez Premiera Jerzego Mordeckiego?
Krystian Gmurek: Oczywiście gmach OPM będzie jednym z pierwszych, które odwiedzę jako MSZ i będzie również najczęściej odwiedzany. W kwestii promocji realnej to powiem tak, zawsze marzyły mi się artykuły, czy też audycje dotyczące całego polskiego mikroświata, po których rzesze nowych mieszkańców zasilałyby wiele v-państw. Niemniej “stowarzyszenia” zawsze wiążą się z pieniędzmi, natomiast bezpłatność mikronacji jest jedną z czołowych cech, które tutaj szanuję, i które mnie “zwabiły”. Wiem natomiast, że wiele osób, w różnych v-państwach próbuje wielu sposobów promocji i niestety bez kasy i realnych dojść niewiele z tego wychodzi lub są to jednorazowe “fuksy”.
SAP: Stowarzyszenie wiąże się z pieniędzmi, ale wystarczy prosta analiza, by stwierdzić, ze gdyby każdy z członków SPM wpłacił niewielką ilość pieniędzy, to można zgromadzić budżet, pozwalający naprawdę działać. Zresztą, nawet w Scholandii obywatele wpłacają pewne kwoty na utrzymanie serwera i domeny i tego na pewno nie możemy zaniechać. Czy próba takiej promocji Scholandii, jak i całego mikroświata, jest warta świeczki i niewielkiego ryzyka, w postaci kilku realnych złotych?
Krystian Gmurek: Zatem odpowiem bardziej osobiście, mimo wielu problemów i różnych realnych perturbacji, tak zaangażowałem się w społeczność v-świata, idee mikronacyjne, że w najbliższych dniach przyjrzę się statutowi i działaniom Stowarzyszenia Polskich Mikronacji, a kto wie czy nie zaangażuję się również w tą formę działania dla całego v-świata.
SAP: W takim razie czekamy na decyzję Pana Ministra w tej sprawie, a kto wie, może i szerszemu zaangażowaniu Scholandii w ten realny projekt.
Odejdźmy teraz do polityki. Czym, oprócz spraw dyplomacji, zajmie się Pan w najbliższym czasie? Możemy prosić o przybliżenie wymienionych chwilę temu projektów?
Krystian Gmurek: O Gmurowie pisałem już na LD i choć JKM słusznie zwrócił moją uwagę na pewne niuanse własnościowe, to jednak już ostatnim razem rozpocząłem prace nad stroną historyczną tej miejscowości, poza tym funkcjonowała tam drużyna piłkarska i z tego co pamiętam nawet team bolidów F1
Kolejnym ważnym tematem będzie dla mnie praca doktorska, którą zamierzam napisać i obronić na naszym Uniwersytecie. Jestem, również realnie, zafascynowany Pismem Świętym, ostatnio w szczególności Listami Św. Pawła i dlatego myślę aby właśnie nad tym tematem pochylić się w pracy doktorskiej. Marzy mi się również w tym kierunku pewne ożywienie życia religijnego w Scholandii. Co do kultury i sportu to zamierzam kontynuować działania Małego Domku Aukcyjnego oraz mojej drużyny piłkarskiej, choć w miarę możliwości chciałbym również powrócić do organizowanych swego czasu w naszym Królestwie pucharów w skokach narciarskich. Poza tym moją pasją jest też bilard, którego jeszcze w Scholandii nie widziałem, a może uda się i tą dyscyplinę jakoś zaadoptować
SAP: Wszystko to wygląda obiecująco i ciekawie, ale jak z realizacją? Żeby zorganizować skoki narciarskie czy bilard potrzeba przynajmniej 4-5 mieszkańców. Na czym powinniśmy się teraz skupić, by w Scholandii przybyło aktywnych ludzi? Sport sportem, ale ważne są jednak rozwiązania promocyjne. Nowa oprawa graficzna strony powinna być ułatwieniem. Jak powinniśmy teraz działać?
Krystian Gmurek: W kwestii promocji nigdy nie byłem najlepszy, niemniej uważam, iż powinniśmy do nowych mieszkańców wychodzić z pewną stałą ofertą, może nie największą, ale stałą, czyli właśnie np. Uniwersytet, czy Scholandzka Liga Piłki Nożnej. Według mnie należy znaleźć kilka takich elementów, które niejako bez względu na aktualną ilość zaangażowanych i aktywnych mieszkańców będą stanowiły pewne stałe i charakterystyczne dla nas ofertę dla nowych. Względem mieszkańców innych v-państw uważam, iż powinniśmy nauczyć się bardziej wspomagać niż konkurować. Wiadomo, że każdy myśli o swoim podwórku, jednak sądzę że moglibyśmy stworzyć ciekawszą ofertę dla nowych współpracując w pewnych słabiej u nas wyglądających aspektach v-życia z innymi, którzy akurat te elementy mają ciekawsze, w zamian oferując im nasze walory. Realizacja realizacją, fakty, plany mam i miałem zawsze wybujałe, choć to co napisałem tutaj to dopiero wierzchołek góry lodowej, niemniej czas zawsze był deficytowym artykułem w v-życiu, dlatego to co teraz będzie mnie wyróżniało i konsekwentne dążenie do poszczególnych celów, aby przypadkiem nie zabierać się za zbyt wiele. Dlatego też większość moich prywatnych projektów będzie musiało poczekać, najpierw spłacę pewne długi względem v-narodu.
SAP: Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć realizacji tych marzeń. Dziękuję w takim razie Panie Ministrze za owocną rozmowę, mam nadzieję, że to nie nasza ostatnia rozmowa w SAP:)
Krystian Gmurek: Serdecznie dziękuję za tak miłą rozmowę i mam nadzieję, że po realizacji pewnych etapów moich marzeń będę się mógł z Czytelnikami dzielić swoimi spostrzeżeniami.
Wywiad autoryzowany, został przeprowadzony 1 września 2011 r.
Rozmawiał Mateusz Walczak
Ostatnie komentarze